środa, 5 marca 2014

Puder mineralny Revlon ColorStay Aqua

Jako pierwszy trafia pod lupę puder mineralny Revlon ColorStay Aqua :)


Przyznam, że jest to bardzo ciekawy produkt. Kupiłam go w ciemno, ponieważ potrzebowałam pudru matującego. Tak jak wcześniej pisałam nie będę wstawiać gwarancji producenta... Skupię się na moich wrażeniach po zastosowaniu tego kosmetyku:)


Osobiście posiadam odcień Translucent Light Medium



 Niestety pędzelek choć milutki jest dla mnie bezużyteczny- raczej dodano go jako gadżet;)




Zacznę od tego, że byłam bardzo zaskoczona po pierwszym użyciu...
Początkowo myślałam, że mam mokry pędzel. Olśniło mnie jednak;) Puder faktycznie chłodzi skórę, zapewnia natychmiastowe nawilżenie dzięki obecności mleczka kokosowego. Dosyć dziwne uczucie ale szybko można się przyzwyczaić:) po ochłonięciu skupiłam się na innym właściwościach...
Puder ten wykorzystuję do wykańczania makijażu, nanoszę go na podkład. Jak już wspominałam, mam cerę problematyczną i potrzebowałam czegoś co zapewni mi matowy efekt, który długo się utrzyma.
Czy ten produkt spełnia te oczekiwania?
 Spokojnie, z czystym sumieniem mogę przyznać, że faktycznie ten produkt mi to gwarantuje. Zdarza się, że muszę raz w ciągu dnia poprawić makijaż ale nie jest to regułą. Dużym plusem jest to, że cera jest wygładzona, aksamitna, mimo matującego efektu twarz wydaje się rozświetlona i świeża.
Spotkałam się z licznymi zarzutami co do tego kosmetyku. W dużej mierze wydają mi się bezzasadne... Owszem, mimo gwarancji producenta puder nie kryje niedoskonałości, jednak ja tego nie oczekuję po takim produkcie. Ktoś kto ma "idealną" cerę na pewno będzie zadowolony, ponieważ odpowiednio nałożony ładnie wyrównuje koloryt jednak ja już dawno się pogodziłam z faktem, iż sam puder nie jest dla mnie żadnym rozwiązaniem.
Jeżeli chodzi o wydajność, to również jestem zadowolona. Stosując ten produkt praktycznie każdego dnia, od miesiąca zużyłam naprawdę niewielką ilość- oczywiście w porównaniu z pudrami w kamieniu jest mniej wydajny ale taki już urok sypkich kosmetyków...
Ważną rzeczą o której muszę wspomnieć jest to, iż puder ten ciemnieje na cerze tłustej więc warto to uwzględnić przed zakupem- jest aż 8 odcieni do wyboru więc każda z Was na pewno znajdzie coś odpowiedniego:)

Cena rynkowa tego produktu to ok.69 zł. Dużo ale można go kupić przez internet za połowę tej ceny. Ja za swój zapłaciłam 27zł :)

Z ręką na sercu mogę polecić ten produkt, jednak należy pamiętać, że to jaki efekt uzyskamy jest naprawdę indywidualną sprawą zależną od wielu czynników.
W planach mam nabycie kolejnych odcieni:)

 Przyznam, że skupiłam się tylko na rzeczach istotnych z mojego punktu widzenia. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania odnośnie tego kosmetyku to zapraszam do komentowania:)


Pozdrawiam,
K :)




6 komentarzy:

  1. Nie jestem pewna o co dokładnie pytasz ale jak zapewne wiesz kosmetyki mineralne mają to do siebie, że reagują na temperaturę i wydzielane sebum. W zależności od rodzaju cery ciemnieją w mniejszym bądź większym stopniu. W moim przypadku efekt jest spory ponieważ używam podkładu Revlon ColorStay, który również ciemnieje na cerze mieszanej i tłustej. Jeżeli odpowiednio przygotujesz twarz i dobierzesz odpowiedni do typu i koloru cery puder to efekt końcowy aplikacji będzie bardzo fajny, ponieważ kosmetyk ładnie się wtapia. Wspomnę jeszcze o tym, że według mnie nie nadaje się do szybkiej aplikacji dowolnym pędzlem do pudru - wymaga sporej precyzji, ponieważ mogą powstawać brzydkie, ciemne plamy. Ja osobiście unikam okolic oczu ponieważ mam spore problemy z sińcami i w tym przypadku wolę zastosować zwykle pudry transparentne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Revlon ma to do siebie, że ciemnieje masakrycznie- z świnkowego 110 zrobił mi się średni ciepły beż na twarzy, dlatego pytam. Definitywnie Revlonowe podkłady mi podpadły... normalne, że trochę zmieniają barwę, ale nie aż tak. I to nie tylko moje zdanie. Moim zdaniem to ogromna wada tych podkładów

    OdpowiedzUsuń
  3. Revlon pomimo tak szerokiej gamy kolorystycznej zapomniał o bardzo jasnej cerze- takiej jak Twoja:) faktycznie wybór dla Ciebie jest bardzo ograniczony. Ja na całe szczęście dobrze dobrałam odcień, po nałożeniu jest odrobinę za jasny ale po chwili robi się taki jak trzeba:) Tak jak wcześniej pisałam z tymi produktami trzeba naprawdę uważać, ponieważ można sobie zrobić krzywdę... ;) Ja lubię ten podkład ze względu na to, że tylko on zapewnia mi matowy efekt przez cały dzień. Ostatnio połasiłam się na podkład równoważący Inglot... Dziewczyna w drogerii doradziła mi go zamiast Revlonu... To był koszmar :/ Nikogo na siłę nie namawiam na produkty Revlonu, mi osobiście bardzo pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętaj tylko, iż całkowity mat na tłustej/mieszanej cerze nie wygląda dobrze (;

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisząc wcześniej o matowym wykończeniu przez cały dzień miałam na myśli świeżo wyglądającą twarz bez świecenia i widocznych oznak zmęczenia:)
    Na co dzień twarz ma wyglądać lekko i świeżo, dlatego nawet matowy makijaż wykonujemy w taki sposób aby zapewnić sobie komfort i jednocześnie zachować zdrowy wygląd. To oczywiste ;)
    Inaczej jest w przypadku makijażu fotograficznego, na przykład do sesji ślubnych. Najczęściej pożądane jest całkowicie matowe wykończenie. Staramy się nadać twarzy nieco wyraźniejszy charakter, ponieważ wtedy najłatwiej uzyskać doskonałe zdjęcia.
    Pamiętaj, że wszystko zależy od efektu jaki chcemy osiągnąć...;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedziny:) Każdy komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu:)

Pozdrawiam,
Klaudia :)